Spis treści:
- Ulica rodakowskiego czwarty poziom bloku
- Bryg. jędrzej pawlak działania służb
- Łukasz górczyński przebieg eksplozji
- Dawid twardowski uszkodzone auto audi
Ulica Rodakowskiego czwarty poziom bloku
Eksplozja nastąpiła na czwartym piętrze w budynku pięciokondygnacyjnym. Ogień pojawił się w mieszkaniu. Siła podmuchu była znaczna. Elementy szyb i framug zostały odrzucone na kilkadziesiąt metrów.
- Miejsce zdarzenia ulica Rodakowskiego na Dąbrowie
- Czas zdarzenia przed godziną 13
- Poziom czwarty w bloku o pięciu kondygnacjach
Bryg. Jędrzej Pawlak działania służb
Na miejscu działa 10 zastępów straży pożarnej oraz ponad 30 ratowników. Bryg. Jędrzej Pawlak z Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi przekazał, że w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Strażacy prowadzą gaszenie i zabezpieczają teren. Trwa ustalanie przyczyny wybuchu. Na miejscu są także policjanci i pogotowie gazowe.
Nikt nie ucierpiał – mówi bryg. Jędrzej Pawlak rzecznik prasowy Łódzkiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.
Łukasz Górczyński przebieg eksplozji
Rzecznik łódzkiej straży pożarnej Łukasz Górczyński podał, że do zdarzenia doszło przed godziną 13. W chwili wybuchu w mieszkaniu nikt nie przebywał, dlatego nie ma osób poszkodowanych. Odłamki okien uszkodziły zaparkowane samochody. W okolicy unosił się dym.
Eksplozja miała miejsce na czwartym piętrze pięciokondygnacyjnego bloku. W jej wyniku wybuchł pożar mieszkania. Na szczęście nikt nie przebywał w środku, dlatego nie ma osób poszkodowanych. Nie ucierpieli też przechodnie, choć siła wybuchu była tak duża, że okna z mieszkania zostały wyrzucone w promieniu kilkudziesięciu metrów, uszkadzając m.in. zaparkowane samochody. W akcji bierze udział ponad 30 strażaków – powiedział Łukasz Górczyński rzecznik łódzkiej straży pożarnej.
Dawid Twardowski uszkodzone auto audi
Właściciel jednego z aut Dawid Twardowski opisał silny huk i drżenie budynku. Samochód marki Audi został zarysowany i pęknięty w kilku miejscach. Mieszkańcy obserwowali działania służb. Na parkingu leżały fragmenty okien.
Byłem w domu, kiedy nagle usłyszałem potężny wybuch. Wyszedłem z klatki i zobaczyłem porozrzucane na parkingu szyby i części okien. Nad budynkiem unosił się dym. Na początku pomyślałem, że to śmieciarka podjechała, bo zatrząsała się podłoga. Dopiero po chwili zobaczyłem, że mieszkanie się pali – opowiada pan Dawid Twardowski właściciel jednego z uszkodzonych aut.
Szkody nie są wielkie, ale auto ucierpiało. Najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Szkoda uszkodzeń na moim pojeździe, ale to rzecz, którą można naprawić, a życie jest najważniejsze – dodał pan Dawid Twardowski.
W pierwszej chwili myślałam, że to piorun uderzył i że na dworze rozpętała się burza. Dopiero później spojrzałam przez okno i zobaczyłam, jak fragmenty mebli wylatują na zewnątrz. Wychyliłam się, a tam na ziemi między komórkami leżało roztrzaskane okno razem z framugą – relacjonowała mieszkanka sąsiedniego lokalu.
Służby kontynuują działania przy ulicy Rodakowskiego, a przyczyny wybuchu będą ustalane przez właściwe instytucje. Informacje o zakresie zniszczeń i dalszych czynnościach zostaną podane po zakończeniu prac na miejscu.